Sophie Hannah – Przemów i przeżyj

Przemów i przeżyj

Naomi Jenkins zajmuje się projektowaniem i wykonywaniem profesjonalnych zegarów słonecznych. Odniosła w tej branży ogromny sukces, jest również kobietą młodą i atrakcyjną, wydawałoby się zatem, że nic nie brakuje jej do szczęścia. To jednak tylko pozory, pod którymi, jak to często bywa, skrywa się prawdziwy dramat. Naomi przeżyła coś, co nieomal wpędziło ją w obłęd; i choć od tamtego wydarzenia minęły już trzy lata, wciąż jest ono dla niej traumą. Za jedyny sposób, w jaki można próbować sobie z tym radzić, Naomi uznała całkowite milczenie: nikt, absolutnie nikt, nie może się dowiedzieć, co jej się przytrafiło, bo tylko to uchroni ją przed dodatkowym upokorzeniem.

Naomi jest od jakiegoś czasu zakochana - dzięki tej miłości zdołała, przynajmniej częściowo, odzyskać poczucie własnej wartości. Ten związek nie jest może taki, jakiego życzyłaby sobie każda kobieta: jej ukochany, Robert Haworth, jest żonaty i może poświęcić jej jedynie kilka godzin w tygodniu. Obiecuje wprawdzie, że rozstanie się z żoną, ale chciałby z tym jeszcze trochę poczekać. Na razie więc Naomi i Robert spotykają się regularnie co czwartek w tym samym hotelu i w tym samym pokoju między godziną czwartą a siódmą po południu.

Naomi jednak to nie przeszkadza, bo ważne jest tylko to, że kocha i jest kochana.

Dlatego też, gdy w pewien czwartek Robert bez uprzedzenia nie zjawia się, Naomi jest bardzo zaniepokojona. Jego komórka jest wciąż wyłączona, a on nie odpowiada na sms-y. Gdy po trzech dniach nic się nie zmienia, Naomi jest pewna, że ukochanemu przytrafiło się coś złego.

Udaje się na posterunek, żądając wszczęcia natychmiastowych poszukiwań. Policja nie traktuje jednak tego zgłoszenia zbyt poważnie, zwłaszcza że żona Roberta wyjaśnia, iż mąż po prostu wyjechał. Zdesperowana Naomi wymyśla zatem straszliwe kłamstwo - tylko po to, by przekonać funkcjonariuszy do natychmiastowego działania. Konsekwencje są jednak nieprzewidywalne…

„Przemów i przeżyj” to thriller psychologiczny z bardzo wciągającą akcją o oryginalnej formule. Poszczególne rozdziały pisane są na zmianę z punktu widzenia Naomi (wtedy autorka stosuje narrację pierwszoosobową) bądź też z punktu widzenia prowadzących sprawę policjantów (wtedy mamy narrację w trzeciej osobie). Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie szczególna forma tych partii tekstu, które przedstawiają perspektywę Naomi - główna bohaterka relacjonuje wydarzenia, zwracając się przez cały czas bezpośrednio do Roberta. Powstaje w ten sposób specyficzny, bardzo osobisty typ narracji, która uwypukla to, że Naomi widzi całą rzeczywistość wyłącznie przez pryzmat związku z Robertem. Takie ujęcie przydaje całej powieści bardzo głębokiej perspektywy psychologicznej; wpływa również na zdynamizowanie akcji, zwłaszcza że wątek prowadzony z punktu widzenia policjantów ma zasadniczo bardziej wyważony charakter.

Warto podkreślić, że książka Hannah ma ogromne walory literackie. Przyczynia się do tego żywy język i bardzo oryginalny, niezwykle obrazowy, a także często dosadny i pełen ironii styl. Doskonałym przykładem może być zdanie, w którym autorka przedstawia zmęczenie jednej z bohaterek: „Z technicznego punktu widzenia był już nowy dzień - czwartkowy poranek - ale Charlie odczuwała go jako postrzępioną końcówkę długiej, cienkiej, wypranej środy” (s. 173); ciekawe jest również następujące porównanie: „Z bliskiej odległości wielokolorowe pasemka Steph wyglądały idiotycznie, jakby kilka ptaków, każdy z innym schorzeniem żołądka, jednocześnie się wypróżniło na jej głowę” (s. 177).

Wysoki poziom artystyczny prozy brytyjskiej pisarki Sophie Hannah można bez wątpienia tłumaczyć wszechstronnością jej warsztatu literackiego; Hannah pisze od lat i jest autorką zarówno powieści kryminalnych, jak i beletrystycznych, także opowiadań fantastycznych oraz poezji. Jest przy tym laureatką wielu nagród literackich.
W Polsce prócz „Przemów i przeżyj” wydano również jej książkę „Twarzyczka”.

Sophie Hannah „Przemów i przeżyj”, Wydawnictwo G+J, Warszawa 2008

Zbrodnia w Bibliotece