Hilary Norman - Pasierbice

Gdy amerykański architekt Matthew Gardner podczas urlopu w Szwajcarii spotyka piękną wdowę Karolinę Walters, zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Po bardzo krótkiej znajomości postanawia ożenić się z nią - i nikt nie jest w stanie odwieść go od tego postanowienia. Wątpliwości najbliższych mu osób wynikają głównie z faktu, że Karolina ma trzy nastoletnie córki, Matthew jednak, pełen zapału i wiary w przyszłość, jest przekonany, że będzie potrafił ułożyć sobie z nimi relacje.

Jednak już na samym początku Matthew napotyka na zaskakującą niechęć ze strony córek Karoliny, zwłaszcza dwóch starszych. Chcąc mu dokuczyć, rozpoczynają one swoistą grę, wciągając w nią zresztą dość szybko młodszą siostrę. Matthewowi zaczynają się przydarzać różne dziwne rzeczy, które zresztą najpierw wydają się zupełnie błahe bądź też przypadkowe: ginie jego korespondencja, niektóre informacje telefoniczne nie są mu przekazywane, a on sam podczas spaceru z jedną z pasierbic gubi się na wrzosowisku.Do Matthewa powoli dociera, że jest to rezultatem celowego działania pasierbic, dostrzega też, że owa gra jest wyjątkowo perfidna: dziewczynki aranżują wszystko w taki sposób, by udowodnienie im jakiegokolwiek związku z tymi przykrymi incydentami okazało się zupełnie niemożliwe, a jednocześnie w obecności matki zachowują się w stosunku do ojczyma życzliwie i przyjaźnie.

Pasierbice to kryminał fascynujący przede wszystkim ze względu na niezwykle głębokie i pełne niuansów tło psychologiczne oraz misternie skonstruowaną intrygę. Po sielankowym wstępie przedstawiającym scenę poznania się i wzajemnej fascynacji Matthew i Karoliny, autorka prowadzi nas przez dalsze wydarzenia, umiejętnie budując stopniowo wzrastające poczucie zagrożenia. Nowe życie Matthewa - życie z Karoliną i jej córkami -  jest jak grząskie bagno: bohater zanurza się w nim powoli, milimetr po milimetrze, nie zauważając z początku zupełnie, że wpadł w pułapkę, z której nie ma już wyjścia.

Najpierw zatem, jako kochający i cierpliwy mąż, Matthew przymyka oczy na wybryki córek swojej żony, licząc, że wszystko się jeszcze zmieni. Gdy sprawy zachodzą znacznie dalej, wciąż miota się między miłością do żony a powoli budzącą się niechęcią do pasierbic i w rezultacie nie decyduje się na podjęcie radykalnych działań. Następny cios jest jednak tak silny, że nagle na wszystko okazuje się za późno…

Te kolejne etapy pogrążania się bohatera udaje się autorce przedstawić tak przekonująco, ponieważ zarówno on, jak i każda z głównych postaci, stanowią odrębną i wyrazistą osobowość, a wszelkie działania są w każdym poszczególnym przypadku ścisłą konsekwencją danego charakteru.

W ramach powieści kryminalnej jako gatunku należy Pasierbice zaklasyfikować wyraźnie jako thriller - ze względu na konstrukcję akcji (chronologia wydarzeń i rozwiązanie tkwiące potencjalnie w przyszłości). Trzeba przy tym dodać, że napisanie thrillera  z tak głęboko rozbudowanym wątkiem psychologicznym jest zadaniem niezwykle trudnym, a autorce udaje się balansowanie na bardzo cienkiej granicy między gatunkami (gdyby tę granicę przekroczyła, „Pasierbice” stałyby się po prostu powieścią psychologiczną z wątkiem kryminalnym na dalszym tle).

Sklasyfikowanie tej powieści jako thrillera nie oznacza jednak, że czytelnik kochający zagadki nie będzie miał tu nic do rozszyfrowywania - wprost przeciwnie: największa tajemnica zostanie wyjaśniona na samym końcu, zupełnie jak w najbardziej klasycznej powieści detektywistycznej.

Brytyjska autorka Hilary Norman mieszka wraz ze swym mężem w Londynie. „Pasierbice” to jedna z jej kilku ostatnich powieści kryminalnych.

Hilary Norman: Pasierbice, przeł. Anna Bańkowska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008