Najpierw krótka forma, czyli jak napisać opowiadanie

Filar utworu, czyli jacy powinni być twoi bohaterowie

Bohaterowie powinni żyć – oto odpowiedź. Powinni żyć, ponieważ to oni właśnie stanowią filar podtrzymujący cały utwór.

Bohater żyje, gdy jawi się czytelnikowi jako osobowość z wyraźnie zarysowanymi cechami. Działania bohatera muszą być konsekwencją tych cech.

Nie oznacza to, że bohater ma się nie zmieniać. Wprost przeciwnie - łatwo się przekonać, że bohaterowi statycznemu przeważnie nie udaje się udźwignąć ciężaru utworu.

Oczywiście rozważania te dotyczą przede wszystkim głównych bohaterów. Musisz ich doskonale „znać”, by móc ich rozumieć; jeśli ten warunek nie będzie spełniony, nie ma szans. by bohaterów zrozumieli odbiorcy – zaczną się wtedy najzwyczajniej nudzić.

Pamiętaj, że postać to nie tylko charakter, ale i wygląd zewnętrzny. Wygląd człowieka może mieć ogromny wpływ na jego cechy osobowości, a tym samym na działania. Kobieta piękna na przykład najprawdopodobniej zupełnie inaczej zareaguje na złośliwą uwagę dotyczącą jej wyglądu, niż kobieta brzydka: ta pierwsza może w ogóle nie poczuć się dotknięta, ta druga może chować urazę nawet przez wiele lat.

Podobnie duże znaczenie ma środowisko, z którego ktoś pochodzi, wykształcenie, jakie posiada itp. W ogólnym zarysie można wyróżnić trzy płaszczyzny opisu postaci: charakter, środowisko i wygląd zewnętrzny. Muszą one zawsze stanowić harmonijną całość.

Staraj się zawsze mieć dokładnie opracowane sylwetki swoich bohaterów (możesz to zrobić choćby i pisemnie, dodając kolejne szczegóły nawet w trakcie pracy nad utworem) i pilnuj tego, by powiązanie ich różnych cech zawsze stanowiło logiczną całość. Dotyczy to zarówno, drobiazgów, jak i poważnych sytuacji życiowych.

Maupassant, czyli jak mistrzowie kreują bohaterów

W tej części prześledzimy krok po kroku, w jaki sposób wykreował swoich bohaterów Guy de Maupassant w opowiadaniu „Naszyjnik”.

Streszczenie

Jego bohaterka Matylda pochodzi z ubogiej rodziny urzędniczej. Jest śliczną dziewczyną i uważa się za stworzoną do lepszego życia. Z racji swego pochodzenia zmuszona jest jednak obrać drogę taką samą, jak i inne dziewczęta z jej warstwy społecznej: wychodzi za mąż za drobnego urzędnika i wiedzie nader skromne życie. Wciąż jest niezadowolona, marzy o luksusie.

Pewnego razu mąż przynosi jej zdobyte z wielkim trudem zaproszenie na niezwykle elegancki bal w ministerstwie. To niepowtarzalna okazja, by pokazać się w wytwornym towarzystwie. W pierwszej chwili entuzjazm Matyldy jest wprawdzie umiarkowany: nie ma odpowiedniej sukni, a to niemały wydatek. Udaje się temu jednak zaradzić: mąż daje jej na ten cel pieniądze, które pierwotnie przeznaczył na zakup strzelby. Gdy zbliża się dzień zabawy, Matyldę znowu ogarnia smutek: nie ma żadnej biżuterii, w którą mogłaby się przystroić; stwierdza, że w tej sytuacji raczej wolałaby nie iść na bal. Mąż wpada na pomysł, że może przecież pożyczyć jakiś klejnot od swojej zamożnej przyjaciółki. Matylda udaje się do niej następnego dnia i spośród klejnotów wybiera ten, który wydaje jej się najwspanialszy: prześliczny naszyjnik diamentowy.

Na balu Matylda, piękna i elegancka, ma ogromne powodzenie. Mężczyźni wodzą za nią zachwyconymi oczyma, a ona jest szczęśliwa jak nigdy dotychczas. Gdy uroczystość się kończy, Matylda czuje, że trudno będzie jej powrócić do codzienności.

Niestety w domu odkrywa, że w drodze powrotnej zgubiła gdzieś pożyczony naszyjnik. Mąż szuka go przez resztę nocy, lecz na próżno.

Matylda wstydzi się powiedzieć przyjaciółce, że zgubiła klejnot. Małżonkowie znajdują u jubilera niemal identyczny egzemplarz i kupują go, zapożyczając się na ogromną, niewyobrażalną dla nich kwotę.

Konieczność spłaty długu zmusza ich do wyrzeczeń i życia wręcz w nędzy: odprawiają służącą i wynajmują pokój na poddaszu. Matylda sama zajmuje się gospodarstwem, pierze bieliznę i robi zakupy, targując się o każdy grosz. Mąż pracuje dodatkowo, co zabiera mu całe popołudnia, a często i noce.

Po dziesięciu latach dług jest wreszcie spłacony. Matylda, wycieńczona trudami ciężkiego życia, jest zaniedbana i robi wrażenie osoby starej.

Pewnego dnia spotyka na spacerze dawną przyjaciółkę – tę, od której pożyczyła naszyjnik. Postanawia przyznać się do tego, że oddała jej zupełnie inny naszyjnik. Przyjaciółka, nie poznawszy Matyldy w pierwszej chwili, jest zaskoczona i przestraszona zmianą, jaka zaszła w jej wyglądzie. Wysłuchuje historii o zgubionym naszyjniku i gdy wszystko staje się już dla niej zrozumiałe, przyjaciółka mówi, że klejnot był fałszywy.

Analiza sposobu kreacji bohaterki

Trzy płaszczyzny opisu postaci

To, że Matylda jest kobietą niezwykle atrakcyjną, decyduje w połączeniu z jej ambicjami o tym, iż z racji swojego ubóstwa uważa się za skrzywdzoną przez los:

Nie miała ani posagu, ani żadnych widoków na przyszłość, ani żadnej możliwości spotkania człowieka bogatego i wytwornego, który by ją poznał, zrozumiał, pokochał i zaślubił. Zgodziła się tedy wyjść za drobnego urzędnika z Ministerstwa Oświecenia Publicznego.

Żyła w prostocie jedynie dlatego, że nie mogła błyszczeć, ale czuła się nieszczęśliwa, jak gdyby ją zdeklasowano. (wszystkie cytaty z „Naszyjnika” w przekładzie Adolfa Sowińskiego)

Tak więc wygląd zewnętrzny, środowisko i cechy charakteru stanowią logiczną całość, co widoczne jest choćby w powyższym fragmencie.

Konsekwencja w rysunku postaci

Nastawienie do życia Matyldy łączy się też z jej innymi cechami, na przykład z próżnością:

Cierpiała ustawicznie w przekonaniu, że jest stworzona do wszelkiego rodzaju zbytku i wytworności. Cierpiała nad ubóstwem mieszkania, nad nędzą ścian, nad zniszczonymi krzesłami i brzydotą tkanin. To wszystko, czego inna kobieta jej stanu nawet by nie zauważyła, budziło w niej udrękę i odrazę.

albo ze skłonnościami do marzycielstwa:

Roiły się jej zaciszne przedpokoje, wysłane wschodnimi obiciami i oświetlone wysokimi świecznikami z brązu, dwaj rośli lokaje w krótkich spodniach, którzy drzemią w obszernych fotelach, odurzeni przytłaczającym ciepłem kaloryferów. Roiły się jej wielkie, obite starym jedwabiem salony, wykwintne meble, na których stoją bezcenne cacka (…)

Zatem gdyby nie próżność, Matylda z pewnością mniej by cierpiała, gdyby nie skłonności do marzycielstwa, jej frustracja nie pogłębiałaby się. Próżność i egoizm są dominującymi cechami bohaterki, choć każdy element rysunku tej postaci jest ważny, bo każdy w jakimś stopniu przyczynia się do tego, co się później rozegra.

Postać główna w relacji z innymi postaciami

Matylda i jej mąż to postaci stanowiące kontrast: on jest zadowolony z życia, kocha żonę i troszczy się o nią. Z sprawą tego kontrastu postać Matyldy staje się jeszcze bardziej żywa. Mąż jest wprawdzie bohaterem drugoplanowym i zaledwie naszkicowanym, ale wyrazista postać głównej bohaterki bez trudu „niesie” całą fabułę.

Bezpośredni związek między postępowaniem bohaterki a wydarzeniami

Próżność i egoizm, dominujące cechy bohaterki, są motorem jej następujących działań:

  • Matylda decyduje się pożyczyć naszyjnik, bo chce mieć na balu biżuterię godną prawdziwej damy
  • wybiera akurat najokazalszy klejnot spośród mnóstwa innych
  • po balu, wstydząc się skromnego okrycia, nie chce czekać w gmachu ministerstwa na powóz, tylko wybiega z budynku (i wtedy gdzieś po drodze gubi naszyjnik)
  • nie przyznaje się przyjaciółce, że zgubiła klejnot

Gdyby Matylda w którejkolwiek z tych sytuacji zachowała się inaczej, nie doszłoby do późniejszych dramatycznych wydarzeń. Maupassant pokazuje z żelazną konsekwencją, jak za sprawą własnego postępowania bohaterka ściąga na siebie nieszczęście. Bezpośredni związek między postępowaniem bohaterki a wydarzeniami sprawia, że sam z siebie wyłania się kolejny element:

Teza

Matylda jest egoistką, która nie potrafi cieszyć się z tego, co posiada – dlatego wszystko to zostaje jej odebrane. Teza mogłaby więc brzmieć następująco: próżność i egoizm zostają ukarane.

Zmiana/rozwój bohaterki

Punktem wyjścia zmiany są warunki zewnętrzne; Matylda musi zacząć żyć w nędzy, ale to wpływa na jej nastawienie do życia – teraz znosi swój los bez narzekań, można więc mówić o jakiejś pozytywnej przemianie wewnętrznej (jakkolwiek nie jest to takie jednoznaczne, „Naszyjnik” ze swoim przewrotnym zakończeniem zawiera raczej tak typowe dla Maupassanta mrugnięcie okiem w stronę czytelnika).

Fabuła, czyli szkielet utworu

Fabuła to taki układ wydarzeń w utworze, który uwzględnia związki przyczynowe pomiędzy nimi. Przedstawienie jakichś wydarzeń, czyli zwykłe „opowiedzenie” czegoś, nie jest fabułą, ponieważ fabuła musi stanowić zamkniętą całość, przedstawiać proces, który prowadzi w jakimś kierunku. To zamknięcie jest jednym z fundamentalnych wyznaczników artyzmu dzieła.

Już wcześniej omawiane były elementy, które same z siebie wyznaczają istotny kształt fabuły: teza (wraz z przejściem do wartości uniwersalnych) to przecież fabuła w pigułce, a dobrze wykreowani bohaterowie (z uwzględnieniem ich rozwoju) to filary całego utworu. Szczegółowe elementy budowy fabuły to ekspozycja, zawiązanie akcji, rozwinięcie akcji, punkt kulminacyjny, rozwiązanie akcji. Opowiadania można rozpocząć albo od „początku” albo też w punkcie, w którym akcja jest już zaawansowana, w każdym z tych przypadków należy tylko pamiętać o jednym: aby zainteresować odbiorcę, należy przybliżyć bohaterów w teraźniejszości. Najlepiej przedstawić ich w kontekście jakiegoś problemu lub konfliktu, stopniowo pogłębiając tę kwestię.

CIĄG DALSZY W PRZYGOTOWANIU

Strony: 1 2